Kormorany, Las Rzeczy, Piękne Pieśni : Benefit dla Gai

Benefit na rzecz Artura Gai Krawczyka, współtwórcy grupy Kormorany, który zmaga się z zaawansowaną chorobą nowotworową.

Data wydarzenia:
2018-10-05, godz. 20:00
Bilety:
wstęp wolny
Sprzedaż biletów:
zbiórka do kapelusza

Artur Gaja Krawczyk jest współtwórcą kultowej wrocławskiej grupy Kormorany działającej nieprzerwanie od 1984 roku i przez wielu uznawanej za legendę polskiej alternatywy. Artur, zmaga się z zaawansowaną chorobą nowotworową krtani, jest w trakcie kosztownego długofalowego leczenia.

Zbiórka do kapelusza i na konto Mamy Artura - Maria Krawczyk:

ALIOR BANK 76 2490 0005 0000 4000 9688 3631
( w tytule - darowizna na leczenie).

Bądźcie, dziękujemy.

Koncerty: 

Kormoranyformacja muzyczna uznawana przez wielu za legendę polskiej alternatywy. Autorzy niesamowitych plastyczno-muzycznych happeningów, mistrzowie muzyki teatralnej i filmowej. Powstała spontanicznie, rozwija się we własnym tajemniczym kierunku i nigdy nie zmieściła się w żadnych klasyfikacjach, nawet jeśli przez wiele lat podporządkowywana była potrzebom teatralnym. Muzyka Kormoranów, chociaż faktycznie wywodzi się z performansu, nigdy nie stanowiła tylko prostego podkładu dla scenicznych działań. Sama w sobie jest tak plastyczna, że równie dobrze nadawałaby się do galerii sztuki jako ‚dźwiękowe obrazy bez ramy’, ‚zmiennokształtne rzeźby muzyczne’ czy ‚instalacje sonorystyczne’. Inne porównanie to ‚muzyka do filmu bez filmu’, ponieważ w tym wypadku to właśnie ona przywołuje wizje i opowiada historie. Te niezwykłe właściwości są zasługą wyjątkowej spółki kompozytorów-wykonawców, którzy od ponad 25 lat spotykają się we wspólnych eksperymentach i poszukiwaniach. Niezależnie od kontekstu, w jakim chciałoby się postawić ich muzykę, Kormorany potrafią zaczarować dźwiękiem.

Las Rzeczy - zespół debiutował w roku 2011 na imprezach Żywe Kultury Muzyczne i Wrocławski Sound. Tworzący go muzycy mają spore doświadczenie sceniczne. Lider składu, obsługujący elektronikę wokalista Andrzej Hejne zaistniał w popularnej, lecz nieistniejącej dziś formacji Funny Hippos. Kapela ta w 1996 roku zgarnęła tytuł Debiutanta Roku miesięcznika "Tylko Rock", koncertowała z takimi sławami, jak Type o Negative, Henry Rollins i Foo Fighters, a ich druga płyta była nominowana do Fryderyka. Funny Hippos już nie ma, ale jest Las Rzeczy, gdzie Andrzeja wspomagają basista Adam Purzycki, saksofonista Paweł Pusz i perkusista Krzysztof Wojciechowski. To również nie są nowicjusze: ich nazwiska można znaleźć choćby w składach takich zespołów, jak: Jiva, Majahba, Robotobibok i Miloopa. Jako Las Rzeczy postanowili sięgnąć do freejazzowych i yassowych klimatów, a na ich bazie stworzyć piosenki. Hejne śpiewa po polsku na tle zimnej, zgrzytającej elektroniki, połamanych rytmów, psychodelicznych plam dźwiękowych i solówek saksofonu. To brzmienie wydanego w 2014 roku albumu "Olbrzym".

Piękne Pieśni Pieśni piękne wywodzą się z tzw. późnej liryki(czasy przed i powojenne).Często inspirowane muzyką miejską, zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej. Zwane także pieśniami odrzuconymi, poprzez fakt deprecjonowania ich przez etnologów i badaczy jako materiał o niskiej wartości naukowej. Mogą być zabawne jak i traktujące o sprawach poważnych. Ich humor może być dosłowny, celowy, jak i sytuacyjny. Znamienne jest także dobitne opisywanie emocji. Większość z nich porusza jednak ważkie tematy zarówno damsko męskie jak i egzystencjalne. Pieśni te wzruszają prostotą przekazu rzeczy ważnych. Po wysłuchaniu historii często mówi się : „jakie to piękne!”. Także melodie posiadają charakterystyczny, bardziej współczesny rys. Niewyszukane skale, tercje i kwinty budują harmonię i sprawiają wrażenie prostoty. Rytm pieśni jest często prosty, na bazie walczyka, czy na cztery czwarte, lecz w wykonaniach solowych często zdarza się tempo rubato, rytmy nieoczywiste, zależące od indywidualnego stylu śpiewaka. W dużej mierze piękno danej pieśni zależy także od jej interpretatora, czyli wykonawcy. Granica między pieśniami pięknymi a „zwykłą” liryką jest bardzo cienka i płynna. Jednak daleko im także do pieśni biesiadnych. Repertuar ten, jak wynika z naszych badań, jest na wsi żywy i budzi szczere emocje, jest często i chętnie wykonywany, nawet przez wybitne śpiewaczki, obeznane w repertuarze obrzędowym i archaicznym. Pieśni piękne, są bliższe współczesnemu odbiorcy oraz nie tak funkcjonalnie odległe jak np. archaiczne pieśni żniwne. Budzą także dzisiaj żywe emocje. Zarówno tekstowo jak i muzycznie, nie wymagają umiejętności słuchania tradycyjnego repertuaru oraz obszernbej wiedzy etnomuzykologicznej, by osadzić je w danym kontekście kulturowym.

Facebook

Data publikacji:
Kategoria wydarzenia: Koncerty